werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2002

ja slysze!

1 komentarz

Znowu slysze. Od 20 minut. Co ja mowie, ja ponadslysze, wyluskuje najcichsze szepty i pomruki, slysze jak rosna mi wlosy, slysze, jak sasiadka z dolu nie odpowiada na pytanie corki…

Michel, cudotworco!

A to sie wczoraj ubawilam. Gralam w pracy w kosci z dwoma panami w wieku mojego dziadka (swiec mu Panie…). Jeden chudy, drugi gruby, jeden pije piwo, drugi Jasia Wedrowniczka, obaj sa moimi ulubionymi klientami, i najgorszymi oszustami koscianymi jakich znam.

Szaro i buro za oknem. Lato sie skonczylo chyba. Jak juz kiedys pisalam – smutny mam widok za oknem, an i kawalka drzewa, ani centymetra kwadratowego trawnika. Ani plazy :-(
Rozbestwilam sie przez ostatnie pare lat, nie ma co!

Przejmuje sie problemami ludzi, ktorych prawie nie znam.

ostrzegam!

1 komentarz

Znajomosci, w ktorych tylko jedna strona sie stara, szybko mnie mecza. You know what I mean…

:-)

3 komentarzy

mail od Chlopa:
„Po prosze, mozesz kupic mlecko dzisiaj? Chcialem jesc cornflaku ale nie bylo mozliwe… Na prawde straszny…”

* * *

Brak komentarzy

Pani S. nie potrafi byc sama. Wynajduje sobie obiekt zainteresowan i dazy za wszelka cene do bycia „razem”. Z ramion jednego narzeczonego przechodzi plynnie w ramiona drugiego i nie ma mowy o byciu bez faceta. O tym jakich mezczyzn wybiera nie pisze, bo nie moja to sprawa, niemniej jednak mam wrazenie ze czasami decyduje sie zbyt pochopnie, tylko po to, aby miec do kogo sie przytulic. Dorabia teorie do praktyki i juz. Zakochana para. Grrr…

… potrzebne:

- masazysta
- basen albo plaza
- sok z arbuza (zimny!)
- do rozmowy ktos zabawny

mam taka jedna sukienke, (rozowa – kto by mnie podejrzewal), ktora wprawia mnie w frywolny nastroj. Kto widzial ten wie.
Sorry, ale dzisiaj zadnych dylematow, trudnych rozmow ani nudy!

„…Tancze na stole, kiecke zadzieram
tluke butelki, depcze szklo
Smutni panowie cwicza pokera,
a ja przed nimi kankana…”

Kto wie, kto wie… :-)

Jestesmy blizniaczkami
Z roznych matek
Z roznych ojcow
Jestesmy blizniaczkami duszy
Placzesz
Lzy plyna po mojej twarzy
Brakuje mi powietrza
Otwierasz okno
Na drugim koncu swiata
Jestesmy wariatkami
Ktore biegna po plazy krzyczac
Juz wiesz ze jestem szczesliwa
Obudzilas sie o swicie
Z glowa pelna moich snow

Rozmowa telefoniczna z Najmlodsza:

Ja: to juz masz wakacje, tak? To co ty teraz bedziesz robic, jak przedszkole jest zamkniete?
Najmlodsza: bede do Polski jechac.

***

Rozmowa znajomej z synkiem – poczatkujacym przedszkolakiem.

Znajoma: Misiu, a co jest najwazniejsze na swiecie?
Misiu: Bog i Firma.

(firma Tatusia, rzecz jasna ;-)

phi!…

1 komentarz

widzieliscie go! odzywa sie taki po roku, ma mnostwo wymagan i prosb, udaje, ze nigdy mi nie powiedzial, zebysmy ze soba nie gadali bo „ma to zly wplyw na jego zwiazek”. Wniosek: panna go rzucila.
Jestem za stary niedzwiedz na sztuczny miod, prosze pana. Bye!


  • RSS