werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2002

* * *

Brak komentarzy

Tesknie juz za zyciem nocnym, kiepska ze mnie gosposia i zaden ranny ptaszek. Marzy mi sie bacardi o 6.00 rano, zadymiona knajpa i nocne Polakow rozmowy. Slucham Coldplay i marze o wygrzanym lozku i znajomym w nim ciele. Grzechow mi sie chce i nalogow. Ehhh…

aszwxfrcv
kjyhgbv

lkioujhy
rezxwqzerr

Pachnidlo

Brak komentarzy

Chodzi o to, zeby w wachlarzu istniejacych zapachow odnalezc ten, ktory w zasadzie jedynie uzupelnia, podkresla zapach skory, a nie z nim walczy. You know what I mean…

Lubie ci ja bardzo wstac sobie o 6.30 rano, z kwadratowa glowa ciezka od chorobska, z zatkanym nosem i gardlem jak papier scierny.
Lubie ci ja lubie przespacerowac sie o poranku, w welnianym golfie, grubej kurtce i z ciezkim plecakiem.
Lubie spocic sie jak szczur po drodze, dotarlwszy rozlozyc manele po to, zeby sie dowiedziec ze pani sie pochorowala i moge sobie pojsc do domu terefere kuku.
Sloneczko swieci. Dzien dobry :)

W tym tygodniu bedzie monotematycznie, podejrzewam :)

Najmlodsza lubi psy, szczegolnie dwie rasy:
- „Bulgot”
- „Czarek niemiecki”
Nie znacie???

Pelna chata

Brak komentarzy

Spimy we trzy: Najmlodsza, mama i ja. S. z Chlopem brataja sie przy Formule I. Meska rzecz.
Najmlodsza opowiada nam bajke na dobranoc, o Pinokio, miesza polski z niemieckim i denerwuje sie kiedy nie moze znalezc odpowiedniego slowa.

Roznica wieku miedzy nia a mna jest prawie taka sama jak miedzy mna a mama. Niesamowite, co? Patrze jak mruga oczyma, jak sie smieje i zastanawiam sie, czy uda nam sie zaprzyjaznic. Czy wytworzy sie miedzy nami tak silne uczucie jak miedzy mna i mama.

Druga polowa „Czarownic”, jak o sobie mowimy, spi daleko stad. Tez we trojke, moge sie zalozyc.

Mamy dla siebie caly tydzien. To duzo.

w bardzo waznej sprawie…

Czy mowilam wam juz ze jest taki film „Y tu mama tambien”? tego rezysera od „Amores perros”. Polecam. Upal, zar bucha z ekranu, film skrajnie erotyczny i koniecznie nalezy go obejrzec. Wrazliwi niech sobie daruja.

I jeszcze…

Za namowa Takiego Jednego przeczytalam „Intymnosc”. czekam na film, bo do nas na wies jeszcze nie dotarl. Boje sie takich ksiazek, bo mam wrazenie ze autor dostal sie jakims sposobem do mojej podswiadomosci. Nie koniecznie w chwili obecnej.

Dobranoc.

:-(

Brak komentarzy

Grypa wyciagnela mnie za uszy z knajpy. „Dosyc tego, kolezanko” syknela i zawlokla mnie do domu, wbrew mojej woli (wolnej podobno) i wbrew (mam nadzieje) woli moich wspolpijakow.

Troszke sie przespie a pozniej sie z nia policze. Niech sobie nie mysli ze jej to plazem ujdzie.

… kurka, nie dam sie, i w ogole, niech ja nie przesadzam, bo w porownaniu z ostatnia przypadloscia lekka grypka to zwykla bulka z maslem.

W zwiazku z tym zaraz sie oporzadze i bede ladnie wygladac (nawet z czerwonym nosem… nie, nie od picia ;)

Mam nadzieje ze Chlop da sobie rade z zakupami bez swojego goryla intelektualnego ;)

* * *

2 komentarzy

Uwielbiam spotykac ludzi, ktorzy nadaja na tej samej fali co ja. Rozumieja moje zarty, smieja sie z tych samych rzeczy co ja i nie trzeba im tlumaczyc. Uwielbiam kiedy facet wybucha szczerym, spontanicznym smiechem i pojawia mu sie „to cos” w oczach. Figlarne mu sie robia oczeta. I blyszczace.

Szczegolnej przyjemnosci dostarcza mi rozsmieszanie mojego lekarza.


  • RSS