werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2002

* * *

Brak komentarzy

Ludzie kojarza mi sie zwykle ze zwierzetami. Tak wiec mam kolege ktory przypomina mi wrobelka, kolezanke – modliszke, znajomego – zolwia, itd.
M. kojarzy mi sie z puma. Ma piekne, ciemne oczy, jest zwinny i umiesniony. Jest drapieznikiem. Poluje zazwyczaj w nocy. Jest szybki i precyzyjny.
Resztki upolowanej ofiary zostawia, aby natychmiast rozpoczac kolejne polowanie. Jest piekny i niebezpieczny.
Odchodzi miekko, z gracja, mruczac „La boheme”.

* * *

Brak komentarzy

Uwielbiam nocne Polakow rozmowy. Nawet jezeli nic nie zmieniaja i do nikad nie prowadza. Dobranoc.

wczesnie

Brak komentarzy

…a wydaje sie ze bardzo pozno jest. Mi sie wydaje. Dzwonilam do tego pana i ma sie swietnie. To fajnie. lewa skarpetka, prawa skarpetka.
Bacardi w duzych ilosciach jest be od teraz nie poprawiam bledosw, jak widac.
Szefunco mieszka na wsi i bedziemy robic bbq latem. Ide spac, zeby tylko,chlop dojechal do domu bezpiecznie jak juz skocczy hulac. Dobranic i czemu nie mam do kogo sie przytulic, he?

:-)

Brak komentarzy

Spotkanie z ulubionymi trzy-i-pol-letnimi blizniaczkami. Seria pytan.

Ona (to imie!) zagladajac mi w dekolt: Karmisz?
Ja: nie…
Ona: To dlaczego masz takie GRUBE piersi?

Hmm. Nie mam grubych, slowo daje. Ale swiat wyglada inaczej w oczach dziecka. Moje podworko tez kiedys wydawalo mi sie wielkie.

Ziewam zaslaniajac usta
Ona: Chce ci sie wymiotowac?

Ona: Gdzie bylas, wszedzie cie szukalam?
Ja: W lazience.
Ona: Co robilas?
Ja: Siusiu.
Ona patrzac podejrzliwie: …Za dlugo trwalo.

Siostra blizniaczka zajeta byla w tym czasie konsumpcja -ntego ciasteczka.

acha

3 komentarzy

To nie byl szlafrok.

* * *

Brak komentarzy

Ogladajac film czulam sie jakby byl o mnie. Wiedzialam dokladnie jakie to uczucie tam wchodzic, wahac sie i wracac. Szkoda mi bylo tej kobiety, a z drugiej strony wiem jak silna moze byc pokusa. Czlowiek jest slaby.

* * *

Brak komentarzy

Pod choinka lezy paczka. Dla mnie jest, wiem, to jedna z Chlopich tortur. Przypadkowo zupelnie weszlam dzis do sklepu, z ktorego ta paczka pochodzi – nietypowy papier opakowaniowy ja zdradzil.
Blagam, niech to nie bedzie szlafrok, (paka jest spora – szansa na szlafrok jest spora).
Szlafrok frotte, w najgorszym wypadku na guziki i w misie. Bede zmuszona porzucic arcywygodne spodnie bawelniane w stylu „Meg Ryan” (ktora kojarzy mi sie sie z miekkimi tkaninami) na rzecz plaszczo-recznika.
Chlop ma swietny gust, tak w ogole, ale mogl sie zapomniec, otoczony przez stado oszalalch klientek kupujacych szlafroki dla swoich tesciowych, nie?
Sie okaze zaraz.

Obled…

Brak komentarzy

To co sie dzieje dzisiaj w miescie, kazdy moze sobie wyobrazic. Histeria zupelna.
A moja biedna glowe (i reszte) zaprzataja zupelnie nie swiateczne mysli, bo nagle okazalo sie, ze jestem uczulona. Nie wiem na co, obudzilam sie z bardzo niewyjsciowa wysypka. Aaale fajnie. Wypilam wapno, wysypka chyba lubi wapno, bo powoli (acz konsekwentnie) przenosi sie z miejsca na miejsce. Aaale fajnie.

Chlop gra wiec nie mam komu narzekac.

Ide sie drapac.

Pokaz mi swoj stol a powiem ci kim jestes…
BALAGANIARA jestes, Panno Werito, i to straszna. No sama zobacz: stos papierzysk, segregatory, gwiazda betlejemska (w doniczce), zestaw do tapetowania sie, prezenty swiateczne, klucze. Nie ladnie…

Stol przyciaga do siebie jak magnez. Otoczyl sie plecakami, aktowkami, krzesla pokryl swetrami i zadowolony.
I zebym nie wiem jak sie starala (… to nie udzwigne – taki to ciezar), to porzadek na stole nie chce zapanowac. Sie nie da.

Zurek wygnal ze mnie wspomnienia wczorajszej nocy. Bede zyc!

* * *

1 komentarz

Szkola dba o nasze nalogi. I o nalogi personelu. Dzisiaj po tzw. imprezce swiatecznej pani od francuskiego wpadla do klasy z wypiekami na policzkach, huos jej trszeszke sie zalamwal i wzrok mia – hik! – la – hik! – bledny. „Winko musujace…” usprawiedliwila sie.

„Winko”a nie „wino” – sami rozumiecie…

A wieczorem my – przyszlosc tego narodu – sponiewieramy sie w towarzystwie naszego szanownego Grona. Na ich koszt. HA HA! Ide robic oko. Baj.


  • RSS