werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

Dzicz

1 komentarz

Wracajac do domu udalo mi sie zobaczyc cos niesamowitego.

Nad moja glowa przelatywaly, jeden za drugim, klucze odlatujacych do cieplych krajow ptakow.
(Najwidoczniej niedaleko mojego mieszkania znajduje sie ptasi pas startowy).
Nie same ptaszyska tak mnie zafascynowaly (gesi – na ten przyklad – widuje regularnie, szczegolnie te glupie), ale ich organizacja.

Skad wiedza gdzie leciec?

I ktory pierwszy?

Dobra, nie wyjezdzac mi tu z naukowymi teoriami, tylko pomyslec przez chwile, jak to wszystko sprytnie zostalo urzadzone…
Prawda?

Zombi

3 komentarzy

Jak na kogos, kto spal 4 godziny, jestem w doskonalej formie, naprawde.

Dobra, pogodzmy sie z faktem, ze nie ma dla mnie ratunku.
Nie umiem wczesnie wychodzic z fajnych imprez, nawet koszmarna wizja nastepnego poranka nie jest zadnym argumentem.

No bo jak mozna isc do domu, kiedy jest tyle waznych kwestii do omowienia:
- czy i kiedy adopotowac Mlodego,
- czy lepiej miec trabe czy szpiczaste uszy, czyli Polska versus Hiszpania
- czy lepiej miec pod kontrola, czy nie?
- dlaczego M. mnie nie lubi?

(Napisanie tej notki zajelo mi prawie godzine – czy musze cos dodawac?)

Przesluchanie

2 komentarzy

Ale dlaczego wlasnie ja?” - pyta, a ja sie tylko usmiecham, bo szczera odpowiedz wypedzilaby go gdzie pieprz rosnie.

Co decyduje o tym, ze ktos nam sie podoba?

Moj tzw. ideal mezczyzny ma sie nijak do mezczyzn na widok ktorych szybciej bije mi serce.

Fizycznosc w sprzecznosci z rozumem.
Najwidoczniej.

Boze, niech mi ktos zamontuje takie cos, co mi bedzie po trzech piwach telefon blokowac, dobrze?

Gupia Werita, gupia!

Co jest grane?

5 komentarzy

Kobieta to zagadkowe stworzenie.
Wezmy – tak dla przykladu – mnie.

Szesc lat swojego zycia spedzilam na walce z Chlopem o wyscia, tance, powroty, salsy i wspoltancerzy.
A sie naryczalam.
A nadarlam pior (bo ja kura domowa jestem) i wlosow, naodgrazalam sie i natlumaczylam.

W koncu postawilam na swoim.
Chlop (chyba) zrozumial, ze ptaszka (chociazby nawet kury) w klatce nie zamknie i od paru wyjsc zyczy mi milej zabawy i nie pyta o ktorej wroce.

Niepokoi mnie to…

Co on, kurna, nie kocha mnie juz, czy co?
Nie zalezy mu, czy tez moze ma kochanke, ze sie mnie z domu z usmiechem na ustach pozbywa, he?

No wie, wiem.
Kobieta to dziwny stwor.

Tanga girl

1 komentarz

Kregielnia sklada sie z dwoch swiatow:
tego, w ktorym sie gra, oraz tego, w ktorym kroluje tanga-girl i ksiaze bez reki.

Wszyscy wiedza na czym polega gra w kregle, nie ma co sie rozpisywac.

Przez pierwsze pare minut myslalam ze ona nie zdaje sobie sprawy z tego, ze gdy usadza blade swe cialo (dobrze po czterdziestce) przy barze, ukazuje swiatu pol pupy i trzy czwarte czarnych stringow.
Chcialam dyskretnie dac znac, ze teges, ze wszyscy gracze sie smieja, ale na szczescie w pore zorientowalam sie, ze ona tak ma.
Tak ma, tak lubi i taki jej seksapil – te stringi i olbrzymi biust.
Kroluje w tej czesci lokalu, gdzie mozna napic sie piwa i zjesc serdelka, otoczona przez sobie podobne egzemplarze: babe z dwoma pudlami, babe z robotkami recznymi i butla martini, milosnikow futbolu w zadrukowanych koszulach i barmana w t-shircie z lampartem.
Wszyscy zachowuja sie jakby siedzieli w duzym pokoju u pani Zdzisi – swobodnie i na znanym terenie.

Ksiaze bez reki odczytal z karteczki kolejny numer.

Tanga girl wygrala obrazek z pejzazem i zarechotala ucieszona, rzucajac sie w ramiona jednemu z przejrzalych rokersow.

***

2 komentarzy

Powiedzialam przeciez.
Chlod mnie zabija.

Szybcikiem

Brak komentarzy

Czuje ze paru znajomych „zablokuje” mojego maila, bo dzis od rana, z inna para znajomych, toczymy internetowe boje, zwiazane z moim zaproszeniem na kolacje pt.

„It’s Thais to go!”

Co sobie pomysli taki X., kiedy obudziwszy sie rano (o 13.33) zaloguje sie beztrosko, a w skrzynce czychalo na niego bedzie dwadziecia piec wiadomosci, wszystkie pod tym samym tytulem?

Moja paranoja

2 komentarzy

No i znowu sni mi sie jakis gowniarz.
Tym razem zastanawiam sie w trakcie wiecie czego, czy jest pelnoletni.
Robimy to przy otwartym oknie przed ktorym siedzi cala jego rodzina i sporo mojej, alez romantycznie, dobrze ze chociaz fruwa jakas zaslona miedzy nami a nimi.
Niejeden szrink zbilby na mnie fortune.

Niewatpliwie

1 komentarz

Dobrze ze jestes. Dobrze ze sa jeszcze ludzie, ktorzy dzwonia tylko po to, zeby powiedziec, jak bardzo im zalezy. Z tak daleka. Bez perspektyw. Od serca.

Jestes jedyna osoba, ktorej mowie bez zastanowienia, ze uwielbiam, ze tesknie, ze mi brakuje.

Popatrz, tylu ludzi wokol mnie, tyle okazji, tyle fascynacji, a nikt nawet w najmniejszym stopniu nie moze ci dorownac.

Trace dystans.


  • RSS