werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

Nyeupe

Brak komentarzy

Jako ze mnie firma nie chce dzisiaj za bardzo wykorzystac, spedzilam pol dnia (ciiii…) na zakuwaniu rzeczownikow w Dziwnym Jezyku. A – nie bojmy sie powiedziec na glos – wyroznia sie ich 15 klas. A kazda ma inne prefixy i sufixy, i w ogole zalezy od nich wszystko. Przyszlosc uniwersu tez.
Naprawde.

W zasadzie jak juz sobie przyswoje rzeczownik to cala reszta bedzie pryszczem, pestka albo pis of kejk (czekoladowego, oczywiscie).

Moja mama stwierdzila ostatnio ze W OGOLE bardzo sie dziwi ze mam bialego meza. Juz nie chcialam jej tlumaczyc, ze los tak zarzadzil ze poznalismy sie w miejscu, gdzie nie bylo zbyt wielu niebialych. Poza tym co innego swojski Chlop, na wspolnym em dwa, a co innego odlotowi znajomi do hulaki, nie?

W podreczniku wyraznie jest napisane, ze w tamtejszej kulturze kobiety obsluguja mezczyzn i nie pyskowac, wiec chyba jednak nie dla mnie Zanzibary i Bujumbury…

Chlopaki kochane, w dniu waszego swieta zycze wam zeby was obslugiwaly same dzejlo, aszanti i jakie tam tylko lubicie.
Gdybym miala 48 lat mniej zapewne plotlabym wlasnie warkocze na szkolna dyskoteke, a tak tylko pomarzyc sobie moge w zaciszu roboczego boksu, ech zyzn sabacza.

Nie moge dzis pracowac, rece mi sie trzesa i mam mroczki.
Jestem jakby na glodzie hulakowym.
Dzisiaj zostaje w domu – pierwszy raz od stu czterdziestu tygodni nie pojde nigdzie w piatkowy wieczor, bede ogladac tv i myslec o tych, co niezdrowo spedzaja czas w dymie i ze szkodliwym alkoholem w dloni.
nosz kurwa

(dopisane: i to w Dzien Chlopaka!!! ;)

Biale

12 komentarzy

Myslalam ze Belgia nie jest krajem tropikalnym.
Az tu nagle wczoraj, podczas picia herbaty (!!) z kolezanka E., doznalam szoku, bo na scianie nad moja glowa siedzial pajak wielkosci dzieciecej dloni.
Jakzesz nie przesiadlam sie natychmiast w drugi koniec baru, jak sie nie wzdrygnelam…
Caly czar plotek prysl, bo pomrukujac wpatrywalysmy sie w bestie, ktora niegramotnie wspinala sie po scianie, w strone sufitu, gapilysmy sie pelne obaw ze pajakowi nozka sie posliznie i runie jak dlugi na bar, albo co gorsza mi za kolnierz.

A jakze.
Runal.

Zeskoczylysmy z tych stolkow jak na komende, naprawde czasami nie da sie powstrzymac krzyku, obciach na caly bar.

I tak dobrze ze nie spadl ten pajak na mnie, bo przysiegam ze pozbylabym sie wszystkich czterech warstw ubrania w tri miga.
Aj hejt spajders.

Biale

2 komentarzy

No wiec moj Chlop, pierwszej wody surfer internetowy i kasanoga czatowy, zaczyna mnie powaznie niepokoic.
No bo nagle kupil sobie gazylion nowych Niewymownych, poszedl po maslo i wrocil obladowany siatami z majtami, jak jakas baba.
Potem dorzucil do tego okulary od dizajnera, za rownowartosc mojej wyplaty, i kto go wie co jeszcze kupil i ukrywa przede mna (typowo babskie techniki).
Chyba bede musiala zlikwidowac webcama, bo moze podczas gdy ja niewinnie hulam (tfu, hulalam) z moimi ciasteczkami czekoladowymi smacznymi, Chlop sie obnaza w takt muzyki przed jakas Szarlotta albo Hilda, no zesz jego mac.

Mam rowniez rade-porade dla niezwiazanych kobiet szukajacych przystojnych towarzyszy:
nie uczcie sie, glupie.
Najapetyczniejsi mezczyzni pracuja w kantynie, zbierajac talerze, albo na kasie (no albo w dziale technicznym, o czym bylo juz kiedys).

Dzisiaj moj konserwator przyszedl do mnie osobiscie sprawdzic, czy dzialaja drzwi. No tez mi idiotyczna wymowka.
Za-tron-tron-tal w moja strone po francusku, szarpnal klameczka (od drzwi, glupole) i poszedl.

Ach…

Biale

5 komentarzy

Wrong side of the street
wanna dream but I can’t sleep
Wrong side of the street
Wanna cry but I can’t speak…

Wraz z nadchodzaca jesienia oglaszam dluga przerwe w przechodzeniu na druga strone lustra.

Wieczorami bede popijac – w polskim towarzystwie – wodke dziegielowke, ogladac tv w domowym zaciszu oraz szukac celu.

Czarne

Brak komentarzy

Czasami sprawy zupelnie wymykaja sie spod kontroli. Nawet mi.
Snujemy sie po miescie, od jednej pustej knajpy do drugiej, nie rozumiejac co jest grane.
E. podejrzewa, ze w miescie zapanowala zmutowana ptasia grypa, a my nic o tym nie wiedzac wystawiamy sie dobrowolnie na jej atak, zamiast siedziec w domu.
No byc moze.
W koncu o trzeciej nad ranem ktos tam sie pojawia, potem ktos inny, zamawiamy metr piwa, puszczaja Magic System, sprowadzona w tancu do parteru zastanawiam sie, czy nie blyskam do wspoltowarzyszy polnagim posladkiem, no w koncu wystroilam sie w sukieneczke.
A pies tam.
Jakis diabel wstapil w tego chlopaka, z reguly niesmialo obejmuje w tancu, a dzis mnie porwal, przycisnal, opetal tak, ze nie chce mi sie wierzyc, ze to ten sam S.
Zapala mi sie czerwona lampka – oho, no wlasnie tego elementu mu brakowalo do bycia atrakcyjnym w moich oczach. Poza faktorem „Zly” ma wszystko na swoim miejscu i styl i cieply glos i niezle tanczy.
W ciagu dwoch godzin wybawiam sie za cala noc, tancze z korpulentnymi dziewczynami i zostaje odwieziona do domu szampanskim humorze.
A przeciez tak mialo byc nudno.
Albo zupelnie inaczej.

Czarne

2 komentarzy

Gdybys Ty, moj niegrzeczny, wiedzial, jak sie na Ciebie ostrze dzisiaj.
No kabaret po prostu, nawet sukienke bede miala odpowiednia.

Biale

6 komentarzy

Mlody znowu drze sie jak jaskiniowiec, z czego wnioskuje, ze wyzdrowial.

Chlop ma w leb, bo dzisiaj rano fantazjujac z kolega M. na temat pilota do kobiet (ta, tego co ma dwa guziki „shut up!” i „bring me a beer!), stwierdzil ze jemu trafil sie starszy model, bez takich bajerow.
No. I jak tu nie ubic?

Swoja droga to jest lekko niepokojace, jak sobie tak pomysle, rocznik 73, to brzmi nienajmlodziej, traci myszka i zmarszczkami, niech mi nikt nie wciska kitow o kobietach jak wino, kto z was pil wino z 1973, no?

Biale

2 komentarzy

Jak wyglada tzw. „praca z domu” w dniu, gdy ma sie chore dziecko?
Otoz:
log in – mail – pampers – mail – butelka z mle… – ou szit, pampers – nie chcesz mleczka? – butelka z woda – mail – mail – drzemka 10 min – pampers – mail – czopek – rozrzucanie klockow 2min – pampers…

I tak od osmej rano.
Wielka mi rzecz.

Biale

4 komentarzy

Podczas wieczornego skarpetkozbierania doszlam do wniosku, ze swiat skladajacy sie z samych facetow nie mialby szansy przetrwania. Ni-hu-hu.
Swiat utonalby we wlasnych smieciach, pozostawianych gdzie sie da pustych paczkach po chipsach, butelkach po piwie, gaciach i starych gazetach.


  • RSS