werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2006

Mlody teoretycznie powinien drzemac, a tymczasem slysze go jak sie piluje pietro wyzej.
Nie zeby plakal, a skad, cwiczy rozne spolgloski (glownie „j” – a raczej „jjjjjjjjJJJJJJJJJJ” jak syrena okretowa) i zachwycony bije sobie brawo (raz po raz jak klaszcze i krzyczy „bawoooo”).
Moze tak przegadac dwie godziny, cos tam sobie oglada, wymienia wszystkich czlonkow rodziny i dwoch Miskow ktorych zna z imienia, wisi mu to czy wejde do pokoju czy nie, chyba lubi spedzac czas w samotnosci.

Po calym dniu z dzieckiem marze o masazu, o megawielkim piwie, o hucznej muzyce albo grobowej ciszy.

(mlody piluje wlasnie „mimimimimimi”)

Moj tydzien to Wielka Sroda i reszta.
Sroda tylko dla mnie, moja ukochana, przesiedziana w wannie, przegadana w sieci, przelezana na materacu i przejedzona w fajnym towarzystwie.

Tak, nie wstydze sie tego, ze kocham nicnierobienie i nikt za nic w swiecie nie zmusi mnie, zebym w Srodunie moja najmilsza uprasowala chociazby jedna koszulke.
WONT ROBOTO i OBOWIAZKU!

A to juz jutro, nie? Tralalalalala…

Dawno

3 komentarzy

Polozylam sie wczoraj wczesniej, z nadzieja wygladzenia w czasie snu chociaz paru kurzych lapek, a tu nic z tego, bo przyplatalo sie do mnie wspomnienie mojej Wielkiej Niespelnionej Milosci i nijak nie moglam zasnac.

Bylo fajnie, bo facet recytowal wiersze i pokazywal gwiazdy, imponowala (imponuje?) mi jego pewna siebie i dobra dla innych osoba, to jak wiedzial czego chce, jak profesjonalnie masowal kark i opowiadal o Swiecie.
No i jak – uhhhhh – potrafil odgrywac symfonie na wszystkch instrumentach mojego ciala.
Gdy rozeszly sie nasze drogi, myslalam ze peknie mi serce.

Od tamtej pory przysyla mi smsy, na ktore coraz rzadziej odpowiadam, bo sa to przewaznie esemesowe wierszydla, poetyckie, bezososbowe wyznania, ktore za pomoca paru guziczkow mozna wyslac w ciagu minuty do dziesieciu roznych kobiet.
Wolalabym dostac jedna wiadomosc, napisana specjalnie dla mnie, z pytaniem o zdrowie dziecka i czy dalej tancze salse.
A nie o oczach jak studnie i cos tam cos tam.

Wiocha

2 komentarzy

Chlop zrobil kanapki, zapakowal mape do plecaka i wywiozl nas na jakas wies, gdzie byl park, krowy, kaczki, ryby i nie bylo tlumu.

Przygladalam mu sie, gdy tak siedzielismy na trawie po obu stronach wozka i zazdroscilam spokoju i satysfakcji z milo spedzonego dnia.

Taka niedziela.

Zycie rozgrywa sie tak naprawde w linii prostej miedzy innymi a mna.
Niezaleznie od okolicznosci przyrody.

Padne

3 komentarzy

Mowilam, ze ktos obiecal mi 87 komplementow? No. Zostalo jeszcze 77 do wypowiedzenia na glos (chociaz podobno kazdy ma tylko 25 dobrych cech i az 25 wad).

Moje ulubione ostatnio:
- pachniesz tak, ze wszystko sie we mnie uspokaja,
- lubie przyjsc gdzies i zauwazyc ze jestes. Nawet gdy nie rozmawiamy lubie zdawac sobie sprawe z twojej obecnosci.

Ratunku, chyba chcialabym poplasac po lace z wiankiem na glowie i patyczkiem w dloni, tak mi od tego blogo.

Z nienacka organizuje mi sie wieczor italiano.
Kuzynka kolezanki, jej maz oraz ciocia zajechali z wlasnym prowiantem i kucharzem, bo maz – popularnie nazywany ze wzgledu na swa narodowosc Wlochem – zadeklarowal sie, ze bedzie gotowal.

No wiec rozsiadlysmy sie na sofach, my, polskie kobiety z hiszpanskim winem, a chlopy stanely przy garach, taki lajf.
Wlochu zadal tylko jedno pytanie „gdzie jest olej?” i w trzydziesci minut przyrzadzil takie steki, ze szok, takie gruszki w balsamiku, ze Szok i taki sos, ze SZOK.
Potem ni z tego ni z owego ukomponowal to wszystko na talerzach tak, ze wiecie co i zaserwowal z usmiechem na ustach.
Chce kucharza od dzis.
Niech bedzie Wlochu.

Potem zjedlismy i wypilismy, a goscie zabrali dziecko w maksikozi i pojechali, naprawde do kompletu tylko zabraklo zeby pozmywali po sobie naczynia.

No, to kto nastepny chce przyjechac do mnie na kolacje? ;)

Jak na niecale cztery godziny snu czuje sie wysmienicie.
Wygladam zapewnie mniej kwitnaca, ale i tak bylo warto.

Moimi najlepszymi kumplami sa od jakiegos czasu Teletubbies.
O-oooo.

Ide, sprobuje przekonac mlodego do drzemki (pliiizzzz….).

***

Piatkowa noc na piatke, zakonczona we frytkarni, gdzie nad tacka z kurzymi skrzydlami i majonezem jeden kolega wykrzykiwal do mnie „Jestes moja krolowa”. Wiem ze glupie, ale widok byl przepiekny.

ZOO

Brak komentarzy

Zabralismy Mlodego do ZOO, zeby sobie poogladal rybki, bo on ma swira na punkcie ryb.
Przechodzilismy obok wybiegu dla zyraf, gdzie przechadzalo sie dumnie cale 5 sztuk tych niesamowicie eleganckich zwierzat.
Ale Oli mial je gdzies, bo na wybiegu byla rowniez… kaczka.
Mala, szara, chuda kaczka, do ktorej moje dziecko wykrzykiwalo w ekstazie kaaaaaaa-kaaaaa, kaaaa-kaaaa.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia?
Nie to ladne co ladne, ale cos sie komu podoba?

Za kazdym razem kiedy poznaje faceta, ktory porusza ktoras tam strune mojej psychogitary, wmawiam sobie ze niezly z niego gracz i klamczuch, i skoro jest mily dla mnie, jest rowniez mily i czarujacy dla wszystkich innych kobiet.

Czesto jest to prawda.

Gorzej gdy gdzies tam czuje, ze jestem dla niego troche wyjatkowa, a juz zupelnie fatalnie gdy zdaje sobie sprawe, ze on jest rowniez nieco wyjatkowy dla mnie.

Trzymam emocje i rozum na wodzy, ale wiecie, moje serce to jest muzyk, ktory zwial z orkiestry i czasami kombinuje po swojemu, chociaz dyrygent nakazuje mu posluszenstwo.

Latwo mnie rozbroic, odnosi sie to zarowno do kobiet jak i do mezczyzn, jestem podatna na komplementy i malo odporna na czule gesty. Oraz lubie dobrze zjesc.
Tylko oczywiscie kolezance moge bez problemu wyznac milosc i przelezec z nia pol dnia na jednej sofie podgryzajac kanapki, z kolega jest gorzej.

No ale.

Niech sie babcia nie martwi, stoje dzielnie na strazy mojego malzenstwa, z proporcem w dloni i nieskazona krwia w zylach i tak mi dopomoz.

A…

5 komentarzy

to my :)

Test

8 komentarzy

Nauczona badaniami okresowymi w Polsce, mam zwyczaj robic sobie raz po raz przeglad swojej powloki.
No wiec poprosilam mojego lekarza domowego zeby zrobil mi badanie krwi.
„Pan zrobi, co sie da”.
No wiec dobrze. Zrobil: bla bla bla (standardowe wyniki) plus: hepatitis B, C, HIV i syfilis.
Niezle, co?

Jutro wyniki, mimo braku powodow, troche sie denerwuje.

(sama chcialam ;)


  • RSS