werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2006

crazy

Brak komentarzy

Jestem uziemiona w domu, ze spiacym Oliwkiem, poniewaz Chlop ma mecz.
Uziemiona, ale dzieki pewnemu operatorowi sieci gsm przeprowadzam od dwoch godzin telekonferencje, przy udziale butelki bialego wina.
Tak wiec bylam juz telefonicznie na zakupach w supermarkecie i wspoluczestniczylam przy gotowaniu kolacji.
Dobra, wracam do telefonu :)

Bardzo lubie gotowac, natomiast nienawidze siedziec w garach.
Uwazam ze w 20-30 min mozna ugotowac naprawde niezly obiad.
Na przyklad:

wrzucic na patelnie poledwiczki wieprzowe, obsmazyc z kazdej strony (jakies 8 minut w sumie ;) i na dwie minuty przed podaniem zalac taka mieszanka:

na 1 lyzeczke sosu sojowego – 1 lyzeczka miodu i 1 zabek czosnku.
Zwielokrotnic w zaleznosci od tego ile chce sie miec sosu.

No i juz. Wszystko posypac przed podaniem ziarnkami sezamu.
Gotowe.

(Zmywanie naczyn zostawic pani Stasi albo (nie)slubnemu).

Niby nic

Brak komentarzy

Od przyszlego tygodnia Oli idzie znow na pelen etat do przedszkola, a ja zabieram sie na powaznie za szukanie roboty.
Tzn: jeszcze powazniej niz dotychczas ;)
Mam niezawodna metode na zakonczenie ogladania bajki w tv albo zabawy przed spaniem: mowie ze Hopla / Lala / krowka poszly spac, Oli przyjmuje to do wiadomosci bez protestu i wdrapujac sie na schody przepytuje mnie czy mama / papi / G. /A. / E. tez ida spac (zawsze w tej samej kolejnosci).
Potwierdzam, rzecz jasna.

Moj syn jest najlatwiejszym w obsludze dzieckiem, jakie znam.

Poza tym Chlop rozpoczal nowy rok akademicki jeszcze wieksza iloscia godzin w szkole, niz w poprzednim semestrze. Co zrobic.
Zawzial sie chlopak i nawet znalazl sobie
20-letnia (!) Chinke do konwersacji.
Ja w dalszym ciagu walcze z francuskim i swahili, nie bez przyjemnosci zreszta.

* * *

5 komentarzy

Ja taka papierosiano-piwna, a on taki truskawkowy. Nie dosc ze te usta, to w dodatku bawi sie lizakiem i gdy mowi, cukierkowo pachnie mu z buzi.

Przepraszam, ale ja wymiekam.

Ryz

4 komentarzy

Mam takie male zboczenie, ze nie uznaje ryzu z torebek.
Nawet gdy przez przypadek zakupie takowy, wysypuje go do garnka. :)
Przyznam sie, ze mam czarny pas w przyrzadzaniu basmati.
Zdradzam:
po pierwsze nalezy ryz wymoczyc pare minut w zimnej wodzie, a potem plukac, plukac i jeszcze raz plukac, dopoki woda bedzie czysta (a nie metna ;)
Potem zagotowac na mocnym ogniu, pod przykryciem, a gdy zacznie wrzec zmniejszyc ogien i niech sie pyrczy przez jakies 15min. Nie odkrywac, nie podgladac, na pewno sie uda.
I juz.
Ameryki nie odkrylam (ani nie wynalazlam cieplej wody) ale dziele sie tym, co wiem.

A do tego ryzu tajskie curry oczywiscie.
Ide jesc.

Po

Brak komentarzy

Moja sliczna, dlugowlosa (pol)siostra, zwykle rozgadana i bardzo pewna siebie, tego dnia lagodna i spokojna jak aniol.

Moja druga siostra – wariatka, z ktora tancze w objeciach „Moj piekny panie” i skacze „Hej sokoly” tak, ze braknie nam tchu.

Moja Najmlodsza z wypiekami na policzkach, wolajaca na mnie „Polusiu” i niosaca z przejeciem tren panny mlodej.

Moja mama i moj (prawie)ojciec, sunacy po parkiecie w idealnej harmonii, jak para zawodowych tancerzy. Jakby cale zycie nic innego nie robili.

Pieknie bylo :)

1000 km

1 komentarz

Nasiedziawszy sie w domu jakies 48 godzin, za 5 minut wskakuje do samochodu i mkniemy na wesele mojej siostrzyczki. Bosz. Na pewno bede ryczec, wiec nie wiem czy jest sens sie malowac.
Kreacje sobie bardzo sprytnie pozyczylam od kolezanki E., chociaz roznimy sie znaczaco rozmiarami, pasuje idealnie :)
Buty tez, torebusia i bizuteria rowniez.
Kocham wesela w mojej rodzinie, z ta banda pijaczek i tancerzy.
Mlody zostaje u dziadkow, po raz pierwszy w swoim zyciu spedzi dwa dni bez mamy i taty.
Olal mnie na rzecz rybek w stawie gdy chcialam sie czule pozegnac, wiec nie mam zadnych wyrzutow sumienia. Niech sie rowniez dobrze bawi.

No to lece gotowac jajca na twardo na droge ;)

Gupia

Brak komentarzy

Na podstawie krotkich wiadomosci tekstowych wysnuwam tak idiotyczne wnioski, ze az mi wstyd.
Tak mam, ze wyobrazam sobie najgorsza z mozliwych wersje zdarzen, zeby sie pozniej nie zdziwic, taka samoochronka, zeby w razie czego nie bolalo.

Dlatego tez na dzien dobry zostaje poklepana w czolo, oraz poproszona o skonsultowanie sie z psychiatra.

„Tylko wiesz, umow sie na wczesne popoludnie, bo ten lekarz sam bedzie potrzebowal wizyty u swojego terapeuty po rozmowie z toba”.

1. Za duzo mysle.
2. Mialam zbyt duzo przykrych doswiadczen w przeszlosci, stad ta podejrzliwosc.
3. Durna jestem.
4. Od dwudziestu godzin mam przyklejony do twarzy glupkowaty usmiech :)

W telegraficznym skrocie powiem tylko, ze wstalam dzis o 2.00 w nocy i jechalam samochodem, jechalam, jechalam do godziny 16.00.
Zeby bylo weselej Oli zhaftowal sie wylewnie na samym poczatku podrozy, wiec jechalam sobie w smrodzie wiadomo jakim, bo wszystko wsiaklo w fotelik. Poezja.
Dla zneutralizowania pawia wypsikalam pol butelki Chanel, no coz, jak sie nie wozi fibriza to sie ma.

Z urlopu przywiozlam nowa fryzure i nowy kolor wlosow, czyli platyne z ciemniejszymi wstawkami, jestem taka nowoczesna.
Oraz jakis pierdylion rozdrapanych ukaszen komara, szczegolnie fajne sa te na twarzy, szczegolnie dlatego ze ide w sobote na wesele, bede piekna.

Ide odnowic kontakty na wsi.

Hola

2 komentarzy

W skrocie – bardzo angielska ta czesc Hiszpanii, ze tak sie ladnie wyraze.
Gole Cycki wykladaja sie na plazy, ,z reguly w towarzystwie Wielkich Brzuchow.
Wszedzie serwuja Pelne Sniadania i te pe.
Na szczescie mamy przytulny domek z basenem i znajomymi, pare kilometrow od centrum.
W ciagu ostatniego tygodnia zjadlam tyle, ze ledwo sapie. Zabierzcie te jamony i melony, bo pekne.
Oli jest szczesliwy, bo towarzyszy nam pies Kapsel, ktory daje sie klepac po grzbiecie.
Oliwkowi stuknely dzis dwa lata, baj de uej.

Jestem opalona, wyleniuchowana i steskniona na amen za znajomymi z mojej wsi.
Jeszcze troszke :)


  • RSS