werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2007

* * *

Brak komentarzy

Ostatnie pol godziny i do domu.
Ostatnie pare dni i urlop.
Urlopik moj kochany.
Dawno nie bylam na dwutygodniowym urlopie w domu, wiec czekam z niecierpliwoscia.

Na dzisiejszym szkoleniu byly same brzydaki.
Nie oszukujmy sie, nie bylo na kim oka zawiesic.
Byl za to Pan Pilka Lekarska i Pan Zolwik.

* * *

2 komentarzy

Cwicze prezentacje na jutrzejsze goscinne wystepy.
I krew mnie zalewa i rzygac mi sie chce jak widze te 70 slajdow (drobna prezentacyjka, no doprawdy), ale wyjscia nie mam.
Co, ja nie zaprezentuje?

Chyba zmusze dzis chlopa do wysluchania tego porywajacego wywodu, bo tylko on ma wystarczajaca cierpliwosc zeby to zniesc.

Ide.
Jeszcze bedzie przepieknie.

* * *

Brak komentarzy

Ja z tych, ktorzy nigdy nie siada na tylku.
Ja z gatunku miotaczy (sie).
Dobrze w domu, na sofce, z rodzina u znajomych, ale dobrze tez samej, pozno w nocy, w dymie i halasie.
Dobrze ze swiadomoscia, ze niczego nie musze robic, z przebimbanym dniem, ale rownie doskonale nad ksiazka do nauki jezyka.
Wkurzam sie ze lata leca, ze nie mozna zatrzymac czasu, ze juz za chwile sierpien.
Klne i dretwieje na mysl o tym, ze kiedys nie bedzie mi wypadalo robic tego i owego (za ta beda wypadaly wlosy, tak? ;)
Czy jest na to jakas tableteczka?

* * *

5 komentarzy

Chwila przerwy w robocie. Bo ostatnio lekki sajgonik.
Musze napisac o jednej kobiecie, ktorej sie panicznie boje.
Jezdzimy razem autobusem, o 6:53 rano. Ta zjawa, zawsze w czarnej kurtce z kapturem, jest tak biala, ze az przezroczysta. I nigdy sie nie usmiecha.
Mam wrazenie ze gdy stane za blisko niej, wyssie ze mnie zycie.

* * *

Brak komentarzy

Jak zarobic 100 eur w piatkowa noc? Wystarczy wracac samotnie do domu, wtedy przy odrobinie (nie)szczescia spotka sie mlodego zboczka, ktory najpierw troche nas posledzi, a potem zaproponuje podotykanie za wyzej wymieniona sume.
W ulicy, na ktorej nie bylo zywego ducha. Musze sie przyznac ze napedzil mi stracha i dobrze ze szybko zrezygnowal i ze nie byl z trojka kolegow.

Koniec samotnego wracania do domu piechota.

* * *

Brak komentarzy

Za pare tygodni wesele w kraju.
W sklepach totalny brak wyjsciowych kreacji, no chyba ze kogos zadawala pognieciony len.
W drodze do domu mijam sklep z markowymi ciuchami z drugiej reki i doznaje olsnienia.
I juz po chwili wychodze z przymierzalni w bladorozowo-szarej sukni do ziemi, prostej i lezacej jak druga skora, patrze w lustro i nie moge sie powstrzymac od usmiechu.
Takie cudo za takie pieniadze.
Taka suknia, w ktorej nawet z brudnymi wlosami, byle jak podpietymi, wyglada sie jak elf.

* * *

Brak komentarzy

Drugi dzien z rzedu zadzwonili do mnie rano z przedszkola „Oli ma goraczke, prosze go odebrac”.
Ino mig i dwie godziny pozniej odbieramy – wczoraj Chlop, dzis ja – Mlodego, ktory doznal cudownego ozdrowienia i ma normalna temperature.
Zaczyna mi sie to wydawac dziwne, a najgorsze jest to ze przedszkolanki to panie losu matek pracujacych, jest taki deficyt miejsc, ze rzadza nami jak chca, a nam nie pozostaje nic innego jak pozalic sie na blogusiu.

* * *

Brak komentarzy

Pojedynek nocnik – mlody: w dalszym ciagu prowadzi mlody. Potrafi sie zawiazac w supel i nie zrobic siku przez pol dnia. Bo nie. (Charakterek po rodzicach, zdecydowanie ;)

Jezu, nareszcie mamy lato, podobno ma potrwac do srody.
Nadeszlo gwaltownie w sobote. Wczoraj o siodmej wieczorem bylo +43 w sloncu.
Zaliczylismy jeziorko i plaze, dzieciaki wykapaly sie w zimnej i brudnej wodzie.
Dla dzieci nie ma zreszta za zimnej ani brudnej wody – pamietam wycieczke do Sopotu, podczas ktorej plywalysmy z siostra w morzu pelnym wodorostow, no, w takiej zupie szczawiowej jakby.
Potem mama wyczesywala nam to guano z wlosow przez pol wieczora. Bylysmy przeszczesliwe.

* * *

1 komentarz

Dzis na dworcu widzialam pana biznesmena w srednim wieku, z aktowka, do ktorej przypiete byly dwa pluszowe zwierzaczki – breloczki do kluczy – malpka i zyrafa.

* * *

2 komentarzy

Im jestem milsza, tym gorzej mnie traktuja.
No czy ja sie kiedys naucze?


  • RSS