werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2008

* * *

8 komentarzy

Kolor niebieski ma przeogromny wplyw na moj nastroj. Niebo bez chmurki sprawia ze zanika sennosc, oraz wzrasta poziom energii i checi do zycia. Az sie wierzyc nie chce ze w piatek od 14:00 siedzialam za biurkiem z przymknietymi powiekami.

Oliwski w szczytowej formie. Opowiada takie historie, ze oczy wychodza mi na wierzch ze zdziwienia. A tak miesza jezyki, ze tylko ja go rozumiem :)
Wczoraj obstrzyglismy go jak baranka, nawet (prawie) bez protestow.

Zdrowo sie odzywiam (oprocz wczorajszego Quick’a – no ale trzeba bylo sie poswiecic dla kacika zabaw, gdzie mlody mogl bezkarnie szalec gdy za oknem deszcz). Prawie nie chodze po knajpach. Nuuuuda, panie ;)

Jutro stuknie mi trzydziechapiatka. Ale jaja, co?  

 

* * *

7 komentarzy

Produkcja Limoncello zakonczona. Stop. Powyzej etap marynowania skorek. Stop. Degustacja wieczorem.

* * *

Brak komentarzy

Moj dzielny, maly syn mial odmiane mononukleozy, zwanej tez choroba pocalunkow.
Dobrze ze zrobilismy mu badanie krwi.
Dobrze ze obchodzilismy sie z Oliwkiem jak z jajkiem przez ostatnich pare tygodni, bo to jedyne lekarstwo na tego wirusa – odpoczynek i lagodna dieta, wiec kurowalismy go jak trzeba zanim dowiedzielismy sie co mu dolega.

* * *

1 komentarz

Kolezanka od wina zostala wczoraj kolezanka od wina i zdjec.
Jestem stara i durna. Ale za to z ulanska fantazja.
Zaczelo sie niewinnie od zdjecia w sukience pretty woman walking down the street (no naprawde! brazowa w grochy), a skonczylo na zdjeciach gdzie ubrana bylam w kieliszek czerwonego wina i buty. Ale zabawa.
A potem jednym ruchem reki skasowalam niechcacy wszystkie zdjecia i dupa blada.
A jedno bylo naprawde apetyczne i juz mialam je powiekszac i rozmazywac kontury i rzucac na sciane w sypialni.
I dupa blada, powtarzam.
Nic to, sesja zostanie powtorzona, tym razem najpierw bedziemy pstrykac a potem pic wino.
Chociaz nie wiem jeszcze ;)

* * *

2 komentarzy

Kocham moje kolezanki, ktore mowia ze jestem za chuda, bo kaza mi wkroczyc na droge obzarstwa (JEDZ no JEDZ dziewczyno, same kosci).
Wkraczam z nieukrywana przyjemnoscia (napoleonka, nutelka).

Swoja droga ludzie czesto myla male cycki z niedowaga ;)
 

* * *

2 komentarzy


Perelki z zycia znajomych:

-Tylko nie wspominaj przypadkiem nikomu ze jestes po rozwodzie.

- Mamo, jestem SZESC LAT po rozwodzie, co wedlug ciebie mam mowic jak ludzie pytaja co u mojego meza?

- Ze wszystko dobrze.


* * *

(Tata kolezanki, zyjacej bez slubu w bardzo udanym zwiazku, z ciemnoskorym mezczyzna)

- Oni tak bez Boga zyja… I to dziecko malutkie to czuje (2-miesieczne!) i tak sklada te raczki, bo sie za nich modli. Ono czuje ze jest zle. On NA PEWNO jest biedny i ona go utrzymuje, a potem jak on zacznie zarabiac to ja zostawi i ona wroci z dzieckiem do mnie…


* * *

- Wolalbym zeby moj syn kogos zabil, niz zeby sie okazalo, ze jest gejem.

* * *

1 komentarz

Po pierwsze w dniu dzisiejszym: bardzo prosze szanownych gosci o slowko w ksiedze.
Toz to obciach, zeby na 7 lat pisania bloga wpadlo tu z wizyta w sumie 141 osob (w tym sporo Spamiszonow :)

Po drugie: lunch.

* * *

3 komentarzy

Dialog na 4 nogi.
Natka – moja 5-letnia siostrzenica
Tomek - facet mojej siostry. 

Tomek: Natusia, jestes juz za duza zeby spac z mama.
Natka: Tak? A ty tez spisz z moja mama.
Tomek: ???????
Natka: A nie mozesz spac ze swoja?

: )

* * *

1 komentarz

Dwudziestosekundowe telefony „chcialem ci tylko powiedziec ze pada i wieje, i ze lubie czuc takie zimno na twarzy”. Pikantne smsy i to nic ze raz po raz mowimy sobie metnym glosem fak ju.

Czuje ze zyje.

* * *

1 komentarz


Troche nietypowe swieta, bo i pizza byla i kino.

Ale dla rownowagi w sobote spreparowalam dla kolezanki bardzo artystyczna pisanke. Na kuchni pyrkal wywar z ryby, a ja przy stole naklejalam cekinki i mikroskopijne gwiazdeczki, trzesacymi sie lapkami aplikujac superglu na skorupke. Efekt koncowy robi wrazenie, musze przyznac. I zaspokoilam swoja kreatywnosc na nastepnych pare miesiecy. Normalnie jak sobie czasem jakichs koralikow nie ponaklejam, to mi zle i czuje ze zycie nie ma sensu ;)

(tak, ta brazowa zrobilam ja ;)

Poza tym obejrzalam „The bucket list” – J. Nicholson jak zwykle – stary diabel, oraz Morgan Freeman, ktorego bardzo lubie, miedzy innymi za to, ze ma takie same „piegi” pod oczami, jak moj student. (Student ma znacznie mniej – i bardzo sexy).

Oli juz od trzech dni (!) nie ma goraczki i to jest najlepszy Wielkanocno – urodzinowy prezent, miejmy nadzieje ze tak juz zostanie. Moj syn przez cholerna grype przegapil zajecia o krolikach i jajkach, w zwiazku z czym w dalszym ciagu spiewa Bozonarodzeniowe piosenki. Nic to.

Czy u was tez pada snieg? Po tygodniu deszczu i chlapy jest to w sumie mila odmiana.


  • RSS