werita blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2008

* * *

5 komentarzy


Tak sobie rozwazalysmy moja sytuacje sercowa i powiedziala, ze dla niej „facet musi byc jak Wiking”. No wlasnie, ja, mimo tego ze spotykalam sie z emocjonalnym popaprancem, tez marze o facecie jak skala, ktory bedzie mopja podpora, gdy zdarzy sie cos okropnego. A na pewno kiedys sie zdarzy. Wiekszosc lubianych przeze mnie kolezanek to silne kobiety. Samodzielne, zorganizowane i konkretne, wesole ale stanowcze, Nie pokladaja sie przy byle przeziebieniu i nie jecza, ze sa wiecznie zmeczone, a czesto prowadza bardzo intensywny tryb zycia, sa matkami i ojcami jednoczesnie. I wiem, ze gdybym poprosila ktoras o pomoc w malowaniu mieszkania, nie odmowilyby tlumaczac sie nowymi tipsikami. No taka rasa nie do zdarcia i z figlarnym usmiechem.

W przeciwienstwie do nich, coraz czesciej mam do czynienia z facetami, ktorzy sami potrzebuja silnego kobiecego ramienia do przyslowiowego „otarcia lez”. Niezorganizowany „Dojutrek” odkladajacy wszystko na potem, jeczybula z byle powodu i leniwiec. bez honoru. No ja nie wiem jak facet moze zaslaniac sie katarem, ze nie jest mu wstyd przed samym soba, ze wychodzi na takiego slabeusza?

(btw: Nie wrzucam wszystkich facetow do jednego worka, bo znam rowniez paru Wikingow (zajetych juz niestety :)

* * *

2 komentarzy

Po kazdym przeprowadzonym szkoleniu rozdaje uczestnikom formularze, za pomoca ktorych maja ocenic prowadzacego i szkolenie.
Najgorzej oceniaja mnie kobiety.

I gdzie ta solidarnosc jajnikow, he? 

* * *

Brak komentarzy

Nigdy ale to nigdy przenigdy nie nalezy zadawac sie z Niewlasciwymi Facetami na powaznie.
O. Taki mam wniosek na dzisiejszy poranek.

Snuje sobie wizje laki [uonki] umajonej, adidasow na nogach (ze niby usportowiona taka), diabla pod skora, chochlika w oczach, wariackeigo smiechu, biegu w nieznane, zucia trawy, dobrze schlodzonej butelki bialego wina, tanca z szerokobarczystym, malej raczki gladzacej mnie po wlosach, cieplego wiatru, zapachu olejku do opalania, roagrzanego piachu, dreszczu wzdluz kregoslupa, soczystego arbuza…

Ale mi dobrze.

* * *

1 komentarz


Przelazilismy z Oliwkiem caly wczorajszy dzien, z przerwa na drzemke. Najpierw z trojca MFK puszczalismy banki mydlane w miejscowym osrodku sportowym (no dobra: Filip puszczal, my siedzialysmy na trawie klnac, ze nie przyszlo nam do glowy przyniesc ze soba zimnego piwka, dzieci lapaly banki), pozniej ganialismy za pilka (no dobra, Filip ganial, my jak wyzej).

Po poludniu zabralam mlodego na lody, a on zrewanzowal mi sie klepaniem obcych ludzi w tylek („niegrzeczny pan, klap w pupe”). Myslalam ze sie zapadne pod ziemie, ale nic to.

Pare cieplejszych dni i przyroda oszalala, z ogrodu botanicznego roznosza sie takie zapachy, ze az w glowie sie kreci. Niedlugo zakwitna tam jasnofioletowo drzewa przy wejsciu i ten widok bardzo milo bedzie mi sie kojarzyl, jak co roku:) Ciesze sie, bo nareszcie mozna chodzic bez skarpet (niecierrrrrrrrpie skarpet!) i przygladac sie ludziom na rynku.

Jestem zalamana srednia krajowa jezeli chodzi o facetow, nie ma na kim oka zawiesic, NO NIE MA, wiec przygladam sie kobietom. No co?

* * *

2 komentarzy

Jak za chwile nie zjem takiej upieczonej na ognisku, kapiacej tluszczem, lekko przypalonej, nadzianej na patyk kielbachy, to oszaleje.
Normalnie az slysze jak skwierczy, tak moge ja sobie zwizualizowac.

Nie wiem czy wypada taka kielbase upiec w… kominku? :)

* * *

Brak komentarzy


Wczoraj ogarnela mnie pomrocznosc jasna i zablokowalam sobie karte do bankomatu, wcisnawszy trzykrotnie zly PIN. Nie wiem jak to zrobilam. Jeszcze rano pamietalam kod, bo wybralam pieniadze. No. W kazdym razie musialam jechac do banku zeby pani odblokowala karte, nowy PIN nadejdzie POCZTA za 3 DNI, wiec w weekend nici z zakupow.
Wiocha jedna.

* * *

4 komentarzy


Nie wiem czy kiedys odpoczne (w tym zyciu).

Zwariowany weekend z masa ludzi w domu, dziecmi (obcymi zreszta, bo moje u Chlopa), duza iloscia papierochow i spora dawka stresu.

Jaka trzeba byc matka, zeby podrzucic swoje dziecko znajomej (acz nie zaprzyjaznionej) osobie, za pomoca innej kolezanki zreszta, samej zawinac sie na weekend do sasiedniego kraju, wylaczyc telefon i miec w dupie?

Nie musze dodawac ze to mi podrzucono, niby na jedna noc, a w praktyce na caly weekend. Rzeczona mamusia nawet nie powiadomila mnie smsem. Powinnam odstawic jej dziecko na policje i zglosic porzucenie, bo nie stawila sie na czas, zeby odebrac synka?  Nie chce mi sie wnikac w szczegoly, ale szkoda mi bylo tego dzieciaka jak nie wiem.

W niedziele zapodalam sobie popoludnie tylko dla siebie: fajny film w tv, chinszczyzna na wynos, olbrzymia donica stokrotek na stol. W bonusie dostalam masaz.

* * *

1 komentarz


Musze, bo sie udusze.
Dialog mailowy wspolpracownikow:

- Hej, Czy mozecie polecic jakis mily lokal w Brukseli lub okolicach serwujacy owoce morza?

Taki na moja kieszen, wyrobnika Firmy Krzak ;)

- Ania, jesli pracujesz w Krzaku, to jedyny owoc morza ktory mi przychodzi do glowy a na ktory bedziesz mogla sobie pozwolic to jest paprykarz szczecinski. niestety nie wiem czy ten rarytas mozna dostac w brukseli…

: )

Brdzo fajny dzien dzisiaj, nie? Dla mnie bomba.

* * *

5 komentarzy

No wiec w dzisiejszych czasach, jak czlowiek zna czyjes imie i nazwisko i miasto albo wiek, moze sobie dopasowac twarz za pomoca naszej-klasy. A potem jak juz sie doszuka, sprawdzic sobie jakich Kasia X ma krewnych, sasiadow i pas. I gdzie byla na wakacjach.
Fajna ta n-k, szczegolnie jak sie czlowiekowi nudzi w robocie.
Znalazlam pania co mi w zeszlym roku przez cale lato pilowala paznokcie oraz inna pania, ktora na pierwszym spotkaniu opowiedziala mi historie swojej protezy. No miodzio.

* * *

2 komentarzy

Koelzanka podczas rozmowy w pracy na temat molestowania seksualnego (rozmowy na wesolo i w zartach, dodam), klepnela kolege z biura w tylek, zeby zobaczyl jakie to uczucie.

Kolega chce sie teraz zwolnic (przez to!) z pracy, a jego dziewczyna chce zlozyc oficjalna skarge o molestowaniu.

LUDZIE. Wezecie mnie stad zabierzcie.

Dzieciom nie wolno robic zdjec w szkole, bo pedofile.
Kolezance z pokoju nie mozna powiedziec komplementu, bo sexual harassment.
W telewizji nic tylko operuja cycki pod czujnym okiem kamery.
Biznesmenom w autobusie smierdzi z paszczy jakby… (darujmy sobie porownania).
Ludzie chodza od rana wkurwieni i z mina obrazonych na caly swiat.

JA WYSIADAM.


  • RSS