- Mama… Tesknie za moim pradziadkiem… Chcialbym go jeszcze kiedys zobaczyc… Chcialbym mu pokazac, jaki juz jestem duzy…
- Olik, ale Twoj „Peter” (tak na niego mowilismy) Cie widzi. Bo dobrzy ludzie po smierci zamieniaja sie w aniolki, siedza w chmurach i przygladaja sie swoim rodzinom.
Przygladaja sie dzieciom, czy SA GRZECZNE i czy urosly.

(Wielki usmiech na twarzy blondasa)

- Oooo… mama, a czy wrozka zebuszka tez jest aniolem? Na pewno tak. Acha, to teraz juz rozumiem. Panie wrozki zebuszki przychodza sprawdzic, czy pod poduszka lezy zabek, a Panowie wroze (zembusze) klada pod poduszke prezent, Moj Peter wlozy mi pod poduszke prezent, jak mi wypadnie ten zab, co sie rusza, prawda?
- Tak Oli.
- Fajnie… Jak kiedys umre, to pojde go odwiedzic w chmurach…

Niebawem zaczna sie przygotowania  do komunii. Oliwek nie jest nawet ochrzczony, bo szesc late temu mielismy ostra dyskusje w domu na temat tego, kto powinien byc chrzestnym i nie doszlismy do porozumienia, wiec chrztu nie bylo.
Z reszta moj byly jest niewierzacy,a  ja wiare w Boga niekoniecznie lacze z koscielnymi obrzedami, wiec nikomu (oprocz mojej mamy) specjalnie nie zalezalo.
W Belgii dla dzieci, ktore nie przystepuja do komunii organizuje sie przyjecia zwane wiosennymi, czy jakos tak.
Wiec pewnie na tym sie skonczy.
Nie moge o sobie powiedziec, ze jestem niewierzaca. Wierze w Boga. Wierze w nieskonczone dobro i sile wyzsza, ktora nad nami czuwa. Modle sie, gdy czuje taka potrzebe i dziekuje za wszystko, co mam.
Ale nie nadaje sie zupelnie do chodzenia do kosciola i odmawiania formulek. Do szalu doprowadzaja mnie upolitycznione gadki ksiezy i falsz moherowych beretow.
A znam jednego misjonarza, ktory pali, pije alkohol i chodzi na tance. Jest przykladem duchownego z powolania, madrym, zyciowym i troskliwym dla swoich wiernych.
Otwarcie mowi o tym, ze celibat jest bzdura i ze ma nadzieje, ze doczeka czasow, kiedy bedzie mogl wziac slub z kobieta. Uwielbiam go i duzo sie od niego nauczylam.
Chcialabym tak wychowac Oliwka, zeby wierzyl w dobro. Nie bedzie mi przeszkadzalo, jezeli zechce chodzic do kosciola, ale nie zamierzam go namawiac.

I na pewo nie bede tolerowac nasmiewania sie z jakiejkolwiek religii, bo sama tego nie znosze.